Tomasz J., były zastępca wójta gminy Bełchatów, pozostanie w areszcie po decyzji sądu. Zatrzymano go 24 czerwca w ramach akcji Centralnego Biura Śledczego Policji. Prokuratura postawiła mu zarzuty związane z kierowaniem grupą przestępczą zajmującą się produkcją i wprowadzaniem do obrotu nielegalnych wyrobów tytoniowych. Śledztwo obejmuje również innych podejrzanych i zabezpieczenia materiału dowodowego z terenu powiatu bełchatowskiego.
O co jest podejrzany?
Prokuratura zarzuca mu między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która miała produkować i wprowadzać do obrotu nielegalne wyroby tytoniowe. W toku działań operacyjnych funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość surowca — blisko 8 ton tytoniu. Śledczy oszacowali straty Skarbu Państwa na co najmniej 3,5 mln zł. Postawione wobec byłego urzędnika zarzuty dotyczą także powiązań organizacyjnych grupy i udziału w działaniach zmierzających do obchodzenia przepisów fiskalnych.
Jak przebiegały zatrzymania i działania służb?
24 czerwca funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali kilka osób w powiecie bełchatowskim i przeprowadzili przeszukania, w tym w gabinecie urzędnika w gminie. W operacji zlikwidowano nielegalną fabrykę tytoniu oraz zatrzymano trzy osoby, z których przynajmniej dwoje trafiło do tymczasowego aresztu. Urzędniczka gminy Ewa Drzazga Wysocka poinformowała, że zatrzymanie nie było związane z wykonywaną przez podejrzanego pracą na stanowisku zastępcy wójta. Jedna z zatrzymanych osób była powiązana ze środowiskiem pseudokibiców miejscowego klubu sportowego.
Co z konsekwencjami służbowymi i decyzją sądu?
Po postawieniu zarzutów wójt gminy Bełchatów, Konrad Koc, zawiesił Tomasza J. w obowiązkach. Przez część czasu zatrzymania urzędnik otrzymywał połowę wynagrodzenia; 14 lipca został odwołany ze stanowiska. Prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej poinformowała, że na wniosek prokuratury sąd przedłużył okres stosowania tymczasowego aresztowania wobec Tomasza J. o kolejne trzy miesiące. Analogiczne postanowienia zapadły wobec pozostałych osób, które były tymczasowo aresztowane. Prokuratura nadal prowadzi czynności procesowe i nie ujawnia szczegółów dotyczących planowanych działań dowodowych.
Na obecnym etapie śledztwa zatrzymania i zabezpieczenia dowodów pozostają podstawą do utrzymania środka zapobiegawczego. Areszt przedłużono o kolejne trzy miesiące.